stazysta-nie-jest-od-parzenia-kawy-jak-firmy-moga-wychowac-przyszlych-liderow
stazysta-nie-jest-od-parzenia-kawy-jak-firmy-moga-wychowac-przyszlych-liderow

Stażysta nie jest od parzenia kawy. Jak firmy mogą wychować przyszłych liderów?

Wakacje to dla wielu młodych osób moment pierwszego wejścia na rynek pracy. Dla firm to z kolei szansa na znalezienie przyszłych pracowników. Eksperci podkreślają jednak, że dobry staż nie powinien być tylko okresem wykonywania prostych zadań, ale przemyślanym procesem wdrażania i rozwoju talentów.

Pierwsza praca zostaje w pamięci na długo. To właśnie podczas pierwszych doświadczeń zawodowych młodzi ludzie wyrabiają sobie opinię o tym, czym jest biznes, jak wygląda praca zespołowa i czego mogą oczekiwać od pracodawców.

Dla przedsiębiorców wakacyjne staże mogą być dużą szansą – szczególnie w czasach, gdy wiele firm mierzy się z wyzwaniem pozyskiwania i utrzymywania dobrych pracowników. Problem pojawia się wtedy, gdy staż traktowany jest wyłącznie jako sposób na uzupełnienie braków kadrowych.

– Największym błędem jest myślenie o stażyście jako o osobie, która ma po prostu odciążyć zespół. Oczywiście młody pracownik może wykonywać zadania operacyjne, ale powinien przede wszystkim zobaczyć, jak działa firma, jak podejmowane są decyzje i jak jego praca wpływa na większy cel – mówi Iwona Borawska, founderka i CEO The Process®, ekspertka ds. skalowania biznesu.

Pierwszy kontakt z biznesem kształtuje przyszłych pracowników

Młode pokolenie wchodzące na rynek pracy często różni się od wcześniejszych generacji nie tylko stylem komunikacji, ale również oczekiwaniami wobec pracodawców. Młodzi pracownicy chcą wiedzieć, dlaczego wykonują określone zadania, jak mogą się rozwijać i jaki mają wpływ na organizację. Nie oznacza to, że oczekują natychmiastowych awansów czy stanowisk kierowniczych. Oczekują jednak sensu i informacji zwrotnej.

 – Młody człowiek nie potrzebuje pierwszego dnia wizytówki z napisem „manager”. Potrzebuje kogoś,
kto pokaże mu, jak działa organizacja, wyjaśni kontekst i pozwoli popełniać błędy w bezpiecznych warunkach. Właśnie w ten sposób buduje się kompetencje
 –
tłumaczy ekspertka.

Staż bez planu to stracona szansa

Profesjonalny program stażowy nie musi oznaczać skomplikowanego systemu. Czasem wystarczy kilka podstawowych elementów:

  • jasno określony zakres obowiązków,
  • osoba odpowiedzialna za wdrożenie,
  • regularne rozmowy i feedback,
  • możliwość poznania różnych obszarów firmy,
  • zadania dopasowane do poziomu doświadczenia.

Zdaniem ekspertów największym problemem nie jest brak wiedzy młodych osób, ale brak odpowiedniego prowadzenia. – Każdy kiedyś zaczynał. Różnica polega na tym, czy pierwsze doświadczenie zawodowe wygląda jak przypadkowy ciąg poleceń, czy jak świadoma droga rozwoju. Firma, która inwestuje czas w młodego człowieka, buduje sobie przyszłą kadrę – mówi Iwona Borawska.

Pokolenie „natychmiast” też potrzebuje cierpliwości

W dyskusji o młodych pracownikach często pojawia się zarzut, że chcą wszystkiego za szybko. Eksperci zwracają jednak uwagę, że każda generacja wchodząca na rynek pracy miała swoje charakterystyczne cechy. Rolą firmy nie jest narzekanie na młodych ludzi, ale stworzenie środowiska, w którym mogą nauczyć się odpowiedzialności. – Młodzi pracownicy nie są problemem do rozwiązania. Są potencjałem do wykorzystania. Oczywiście muszą nauczyć się punktualności, odpowiedzialności i pracy zespołowej, ale biznes również musi nauczyć się dobrze nimi zarządzać  podkreśla ekspertka.

Najlepsi pracodawcy zaczynają inwestować wcześniej

Budowanie zespołu nie zaczyna się w momencie podpisania umowy na czas nieokreślony. Często zaczyna się właśnie od pierwszego stażu. Firmy, które potrafią dobrze wdrożyć młode osoby, zyskują
nie tylko przyszłych specjalistów, ale również ambasadorów swojej marki. – Dobry staż to sytuacja,
w której korzystają obie strony. Młody człowiek zdobywa doświadczenie, a firma poznaje potencjalnego pracownika. To nie powinien być układ: „ty wykonujesz zadania, my dajemy wpis do CV”. To powinno być prawdziwe wejście w świat biznesu
 –
mówi Iwona Borawska.

Młody pracownik to nie koszt. To przyszłość firmy

Światowy Dzień Umiejętności Młodzieży przypomina, że rozwój kompetencji młodych osób jest ważny nie tylko dla nich samych, ale również dla całej gospodarki. Firmy, które dzisiaj uczą, za kilka lat mogą korzystać z doświadczenia własnych wychowanków.

– Każdy doświadczony lider kiedyś był osobą, która zaczynała. Pytanie brzmi: czy ktoś wtedy dał mu szansę, pokazał kierunek i pozwolił się rozwijać? Firmy budują swoją przyszłość przez ludzi, których dzisiaj uczą – podsumowuje właścicielka The Process.